Pozytywny Portal Psychologiczny - Psychologia i zycie
Strona Główna
Człowiek
Temperament
Osobowość
Emocje
Umysł
Inteligencja

Psychologia i życie
Związki
Dzieci
Stres
Zdrowie
Praca

Potrzeba kontaktu - głód miłości

wstępne notatki...

Oczywistym jest, że człowiek potrzebuje snu i pożywienia. Subiektywnie też odczuwamy inne potrzeby, bardziej psychologiczne, emocjonalne. Na ile one są realne, na ile zaspokojenie ich, lub nie, wpływa na rozwój. Czy dotyczą one tylko rozwoju psychologicznego, czy wpływają także na rozwój fiziologiczny ? Odpowiedzi na te pytania są naprawdę zdumiewające. Odpowiem na nie na przykładzie potrzeby kontaktu, miłości.

Historia dostarcza ciekawych opowieści związanych z tym tematem.

W XIII wieku na Sycyli panował Fryderyk II. Władał on biegle wieloma językami i był przekonany, że każdy przychodzi na świat ze znajomością jakiegoś starożytnego języka. Zdolność posługiwania się tym językiem w pewnym momencie rozwoju miała pojawiać się naturalnie. Uczenie miało służyć tylko doskonaleniu tej zdolności oraz możliwości nabywania dodatkowych języków. Aby udowodnić swoje przekonania wymyślił, że pewna grupa niemowląt zostanie oddana pod opiekę zastępczych matek. Dzieci te miały być wychowywane w całkowitym milczeniu, tak aby nie słyszały ludzkiego głosu. Fryderyk II oczekiwał, że w pewnym momencie dzieci przemówią swym naturalnym, wrodzonym językiem. Niestety stało się inaczej. Kroniki historyczne relacjonują: "Lecz trudził się on na póżno, ponieważ wszystkie dzieci umarły. Nie mogły bowiem żyć bez pieszczot, radosnych twarzy i czułych słów swych przybranych matek".

W roku 1760 pewien hiszpanski duchowny poczynił podobne obserwacje. Napisał, że w domach podrzutków dzieci stają się osowiałe i wiele z nich umiera ze smutku. W 1915 roku pewien lekarz ze szpitala Johna Hopkinsa podał, że pomimo właściwej opieki fizycznej 90% niemowląt przyjetych do sierocińców w Baltimore umiera w ciągu pierwszego roku.

W 1942 roku pewien bdacz z New York University zaczął rejestrować, jaki wpływ ma na dzieci zabranie ich z domów do szpitala na długotrwałe leczenie. Zauważył, że dzieci stawały się apatyczne i przygnębione, w krótkim czasie występowały u nich infekcje dróg oddechowych i gorączka niewiadomego pochodzenia, a także nie przybierały na wadze w tempie charakterystycznym dla swojego wieku. Wszystko to działa się pomimo tego, że dzieci były dobrze odżywiane. Gdy dzieci powracały ze szpitala do domów objawy te znikały i przybierały na wadzę.

Margaret Ribble w swych prawie dziesięcioletnich (1935-1943) badaniach nad hospitalizowanymi niemowletami stwierdziła liczne objawy zaburzeń fiziologicznych (biegunka, zmniejszenie napięcia mięśniowego, brak apetytu) u tych właśnie niemowląt. Wyciągnęła z tego wniosek, że brak normalnej interakcji dziecka z matką jest rzeczywistą deprywacją, która może wyrzadzić niemowleciu szkodę, zarówno o charakterze psychologicznym, jak i biologicznym. Faktycznie, jakoś relacji pomiędzy dzieckiem a opiekunem ma wpływ na rozwój fizyczny dzieci. W jednym z badań przeprowadzonych w niemieckich sierocińcach po II wojnie światowej okazało się, że w sierocincu w którym opiekę sprawowała surowa przełożona dzieci przybierały na wadzę mniej niż w sierocińcu, w którym dziećmi opiekowała się łagodniejsza przełożona. Następnie przeniesioną surową przełożoną do drugiego sierocińca. W tym sierocińcu zaczęto podawać także lepsze wyżywienie. Pomimo to większość dzieci bardzo powoli przybierała na wadzę. Wyjatek stanowiła garstka dzieci, które jako swoich ulubieńców, surowa przełożona zabrała ze sobą. W tym drugim sierocińcu do którego trafiła łagodna i czuła przełożona pożywienie zostało takie samo, nie uległo poprawie. Jednakże dzieci szybko zaczeły przybierać na wadzę i po 24 tygodniach średnio ważyły więcej niż dzieci (z wyjątkiem ulubieńców) z sierocinca o lepszym wyżywieniu, ale z surową i szorstką przełożoną.

Chyba zupełnie niezależnie od tych danych Harry Harlow z Uniwersytetu w Wisconsin zajął się badaniem przywiązania i miłości macierzyńskiej u małp. Swoje badania prowadził przez ponad 30 lat a inspiracją do ich podjęcia było zaobserwowanie, że wiele młodych małpek okazywało wielkie przywiązanie do szmatek, czy kawalków gazy, którymi wykładane były podłogi klatek. Małpki lgneły do tych kwałków materiału i wpadały w szał, gdy ze wzgledów higieniczych odbierano im je. Harlow przypuszczał, że działo się tak dlatego gdyż w jakiś spoosb było to powiązane z istotnym aspektem relcji matka-dziecko. W końcu małpie matki przez większość dnia obejmują swoje dzieci. Aby sprawdzić na ile ważną kwestia jest dotyk i wtulanie się Harlow skonstruowal dwie sztuczne, zastępcze matki. Pierwsza wykonana była z drewna, a pokryta była gumą i beżowym bawełnianym materiałem frotte. "Matka" ta też zawierała w sobie żarówke, jako źródło ciepła. Druga "matka" wyknana była z drutu i nie była przyjemna w dotyku. Obydwie matki zaopatrzono w dostarczające mleka "sutki". Okazało się, że młode malpki oddzielone od swoich prawdziwych matek zdecydowanie wolały zastępczą matkę miękką i przyjemna w dotyku, niż drucianą. Miękką i ciepłą matkę wolały także te małpki, które były karmione tylko przez matkę drucianą. W nastepnych badaniach Harlow stwierdził, że młode małpki wolały także matki kolyszące się w przód i w tył, od matek nieruchomych.

Kolejną większą kwestią podjęto przez Harlowa było zbadanie na ile silne jest przywiązanie młodych małpiątek do matek zastępczych. Aby to sprawdzić skonstruował cztery "matki-potwory". Wszystkie były pokryte tkaniną frotte jednakże co jakiś czas sprawiały małpką niemiłe niespodzianki. Jedna z nich atakowała co jakis czas małpiątka dmuchnieciem mocno sprężonego powietrza, inna trząsła się tak bardzo, że małpki spadały, następna zawierała w sobie katapultę, która odrzycała malpiątka, a ostatnia wystawiała kolce, które przebijały pokrywający ją materiał. Okazało się, że doświadczywszy nieprzyjemnych właściwości matki-potwora, malpki naturalnie okazywały niepokój i konsternację. Jednakże gdy tylko matka stawała się na powrot normalna małpki momentalnie z powrotem do niej lgneły, jakby wszystko momentalnie zostało wybaczone.

W dalszych badaniach Harlow odkrył, że zastępcze matki także w innch okolicznościach dobrze pełniły swoje funkcje. Umieszczone w pomieszczeniach pełnych atrakcyjnych dla małpek zabawek matki były czymś w rodzaju bazy operacyjnej. Małe małpki wypuszczały się na krótkie wypady eksploracyjne, po czym wracały do miękkich matek, które zapewniały im poczucie bezpieczeństwa. Kiedy matek nie było w pomieszczeniu małpiątka zastygały w skurczonej pozycji lub nerwowo biegaly po pomieszczeniu płaczą i piszcząc.

Następnie w swoich badaniach Harlow, aby sprawdzić jak ważna jest miłość macieżyńska skupił się nad konskwencjami pozbawienia miłości we wczesnych etapach rozwoju. Okazało się, że brak kontaktów z osobnikami własnego gatunku w pierwszych miesiącach życia prowadzi do poważnych konsekwencji. Małpy wychowane w izolacji reagowały niezwykle agresywnie gdy znalazły się w grupie. Wiele z nich zachowywało się bardzo dziwnie, niektóre zastygały w najdziwniejszych pozach, inne mechanicznie wykonywały powtarzające się, bezsensowne ruchy, jeszcze inne godzinami wpatrywały się w przestrzeń. Małpy takie nie były zdolne do kontaktów z innymi małpami. Większość czasu spędzały obejmując same siebie, obgryzając części własnego ciała i chowając się po kontach. Njprawdopodobniej normalne małpy wzbudzały w nich bardzo silny strach. Okazało się także, że rehabilitacja takich małpek, wychowywanych przez 12 misięcy w izolacji była możliwa. Co prawda zajmowało to 2 lata ale małpy takie przyswoiły sobie umiejętności społeczne potrzebne do funkcjonowania w grupie.


Rozwój
Uczenie się
Inteligencje Wielorakie
Inteligencja emocjonalna
Inteligencja społeczna
Umiejętności społeczne
Komunikacja
Twórczość

Psychologia Pozytywna
Psychologia pozytywna
Miłość
Mądrość
Szczęście

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Tomasz Zaręba 2007
Copyright © 2006
Design by: d4u.hut2.ruPowered by PHP-Fusion © 2003-2005641545 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie