Pozytywny Portal Psychologiczny - Psychologia i zycie
Strona Główna
Człowiek
Temperament
Osobowość
Emocje
Umysł
Inteligencja

Psychologia i życie
Związki
Dzieci
Stres
Zdrowie
Praca

Wiara, placebo i śmierć woodu

Wiarę można rozumieć na różne sposoby. Od wiary w sensie religijnym dotyczącym sensu życia po dość specyficzne i konkretne przejawy wiary i nadziei. Obydwie te postaci wiary mają duże psychologiczne znaczenie. Jednym z najbardziej zdumiewających przejawów wpływu wiary i nastawienia psychicznego na zdrowie jest często opisywany przypadek pana Wrighta z 1957 roku.

Pan Wright cierpiał na nowotwór układu limfatycznego. Miał liczne guzy wielkości pomarańczy na szyi, pod pachami, w pachwinach, na piersi i w jamie brzusznej. Jego śledziona i wątroba były bardzo powiększone. Wszelkie stosowane środki leczenia okazały się nieskuteczne a chory był podtrzymywany przy życiu przez aparat tlenowy i duże dawki środków znieczulających, które miały mu pomóc przetrwać ostatnie chwile. Pomimo takiego stanu pan Wright nie tracił nadziei, a gdy dowiedział się jakoś o nowym leku, krebiozenie, jaki miał być testowany w jego klinice to bardzo chciał z niego skorzystać. Pomimo, że nie kwalifikował się do programu związanego z testowaniem nowego leku (lekarze chcieli mieć pacjentów z co najmniej 3 miesięczną, a najlepiej półroczną perspektywą życia) nalegał tak usilnie, że lekarz, chyba dla "świętego spokoju" postanowił zrobić mu jeden zastrzyk w piątek. Był przekonany, że do poniedziałku pacjent umrze a lek będzie można podać komuś innemu. Gdy w poniedziałek przyszedł na oddział zdziwił się ponieważ pan Wright, który jeszcze w piątek był przykuty do łóżka i z wysoką gorączką walczył o każdy oddech teraz radośnie wędrował po oddziale i każdemu kto chciał go słuchać opowiadał o swoim dobrym samopoczuciu. Lekarz szybko sprawdził stan pozostałych pacjentów, którym podano krebiozyne ale nie było żadnych widocznych efektów, chyba, że na gorsze. Tylko u pana Wrighta nastąpiło niezwykłe polepszenie. Przez weekend jego guzy zmniejszyły się o połowę. Lekarz ku wielkiej radości pacjenta zdecydował się, zgodnie ze standartową procedurą, podawać lek trzy razy w tygodniu. Po 10 dniach wszelkie objawy choroby zniknęły. Pacjent wyszedł ze szpitala i był w tak dobrym stanie, że bez problemu szybował swoim samolotem na wysokości 4 tys metrów.

Gdy po dwóch miesiącach w prasie zaczęły pojawiać się sprzeczne doniesienia na temat nowego leku i niekiedy pisano, że badania kliniczne wykazały brak skuteczności pan Wright zaczął tracić nadzieję. Po dwóch miesiącach doskonałego zdrowia wrócił do poprzedniego, chorobowego stanu. Stał się ponury i nieszczęśliwy. Lekarz wtedy dostrzegł możliwość przeprowadzenia dość ciekawego eksperyment. Powiedział pacjentowi, że krebiozyn jest obiecującym lekiem i że chociaż zawartość fiolek z poprzedniej dostawy uległa zepsuciu to teraz otrzyma lek po specjalnej rafinacji o podwójnej sile działania. Pan Wright ucieszył się, odzyskał wiarę i z nową nadzieją poddał się kuracji. Otrzymywał zastrzyki z samej wody myśląc, że otrzymuje lekarstwo o podwójnej sile działania. Wyzdrowiał szybciej niż za pierwszym razem. Znowu cieszył się bardzo dobrym stanem zdrowia dopóki po kilku miesiącach nie przeczytał w prasie, ze badania w skali kraju pokazały, że krebiozyn jest lekarstwem nieskutecznym w chorobach nowotworowych. Załamał się i po kilku dniach znowu został przyjęty do szpitala w tragicznym stanie. Stracił wiarę w lekarstwo i ostatnią nadzieję na wyleczenie. Zmarł w niecałe dwa dni od przyjęcia do szpitala.

Zdumiewające także, chociaż zapewne nie w takim stopniu, są przypadki tzw. śmierci woodu. Antropologowie opisywali zjawisko zgonu w wyniku rzucenia uroku, czarów albo przekroczenia jakiegoś społecznego tabu występujące w wielu kulturach, w których ludzie podzielają silną wiarę w czary. Chociaż nazwa śmierć woodu wywodzi się z haitańskiego kultu woodu to podobne zdarzenia miały miejsce także w innych kulturach. Różniły się one szczegółami ale miały pewne cechy wspólne. Przede wszystkim osoba na którą została rzucona klątwa wierzyła w czary i moc czarownika oraz była przekonana, że nie może nic zrobić w swojej obronie. Osoby sceptyczne, turyści i naukowcy nie umierali od klątw woodu. Jednakże u osoby podzielającej przekonania o prawdziwości takich oddziaływań i nieuchronnej śmierci występuje bardzo silna reakcja stresowa. Dodatkowo też dochodzi jeszcze presja społeczna. Osoby wyznające podobny światopogląd także są przekonane o nieuchronnej śmierci tej osoby. W zasadzie traktują taką osobę jakby już była martwa. Często jest to związane ze społecznym potępieniem i odrzuceniem. Ofiara klątwy i społecznego wykluczenia umiera zazwyczaj w ciągu kilku dni. Dla niektórych jest to potwierdzenie mocy magii i czarów. Dla innych raczej potwierdzenie szkodliwego działania stresu i wykluczenia społecznego. Przecież osoby niepodzielające wiary w czary nie umierały od takich magicznych zabiegów. Osoby wierzące w czary, przekonane o nieuchronnej śmierci umierały w ciągu kilku dni. Już w pierwszej połowie XX w. fizjolog Walter Cannon przedstawił interpretacje takich zdarzeń odwołując się do skutków silnego stresu emocjonalnego. Faktycznie, późniejsze badania na zwierzętach wielokrotnie pokazały, że zbytnie przeciążenie układu nerwowego w wyniku różnego rodzaju stresów w ciągu kilku dni może doprowadzić do śmierci. W przypadku tzw. śmierci woodu stres wywołany jest wiarą i przekonaniami.

Podobny wpływ wiary i przekonań zaobserwował pewien psycholog przeprowadzając eksperyment nad kobietami korzystającymi z usług uzdrowiciela, który oferował leczenie na odległość. Kobiety czuły poprawę samopoczucia i zdrowia gdy były przekonane, że uzdrowiciel oddziaływuje na nie na odległość, nawet jak tego nie robił. Nie czuły natomiast poprawy gdy uzdrowiciel oddziaływał, a one o tym nie wiedziały. Wiara i przekonania w tym przypadku też zdają się mieć kluczowe znaczenie.

Wiara odgrywa też bardzo ważną rolę w reakcji organizmu na placebo, tzn. obojetną substancje chemiczną co do której ludzie są przekonani, że posiada lecznicze właściwości. Skuteczność niektórych lekarstw stosowanych w historii lecznictwa działało na tej zasadzie. Współcześnie dużą wagę przykłada się do tego efektu i przy testowaniu leków porównuje się ich skuteczność z placebo. Część osób otrzymuje prawdziwy lek, część osób substancje obojętną. Obydwie grupy są przekonane, że otrzymują lek. Jeśli w grupie osób, które faktycznie przyjmują lek jest więcej wyzdrowień przyjmuje się, że to specyficzne działanie leku a nie efekt związany z wiarą i oczekiwaniami.

Efekt placebo występuje i jest dość zróżnicowany. Na jego wystąpienie mają wpływ takie czynniki jak chociażby sposób podania danego środka i jego wygląd. Zastrzyki okazały się bardziej skuteczne od tabletek. Zastrzyki dożylne były skuteczniejsze od domięśniowych. Okazało się także że ta sama ilość "leku" w dwóch tabletkach jest skuteczniejsza niż w jednej tabletce. W przypadku płynu okazało się, że kolory ciemnobrunatny i ciemnożółty okazały się skuteczniejsze od innych kolorów. Tabletki duże białe i małe czerwone okazały się skuteczniejsze od tabletek małych białych i dużych czerwonych.

Efekt placebo niekoniecznie musi być związany z substancją obojętną. W jednym z badań podano ciężarnym kobietom skarżącym się na mdłości środek, który w rzeczywistości miał wywoływać wymioty. W rzeczywistości jednakże okazało się, że 60 % kobiet przestało odczuwać mdłości.

Placebo redukując lęk jest także skutecznym środkiem przeciwbólowym. Lęk jest związany z bólem i wpływa na jego odczuwanie. Zmniejszenie lęku zmniejsza też odczuwany ból. W jednym z badań porównano skuteczność w łagodzeniu bólu morfiny i placebo. Okazało się, że przy lekkim bólu placebo pomogło 26 % badanych, a morfina 77%. Przy średnim bólu placebo było skuteczniejsze, pomogło 35% badanych, morfina 62%. Przy silnym bólu skuteczność placebo wynosiła 40 %, a morfiny 52%. Wydawać by się mogło, że ból jest zjawiskiem medycznym. Jednakże przede wszystkim jest zjawiskiem psychologicznym i procesy psychiczne takie jak lęk i nastawienie mają duży wpływ na jego odczuwanie. Także to na ile ból jest kontrolowany, czy przynajmniej postrzegany jako możliwy do kontrolowania, ma bardzo duże znaczenie. Ludzie (i zwierzęta) są w stanie tolerować ból o wiele większym nasileniu jeżeli mogą go kontrolować, niż ból o niższym nasileniu na który nie mają wpływu. Psychika ma bardzo duże znaczenie w odbiorze rzeczywistości. Nawet w tak wydawałoby się obiektywnych zjawiskach jak percepcja bólu.




Rozwój
Uczenie się
Inteligencje Wielorakie
Inteligencja emocjonalna
Inteligencja społeczna
Umiejętności społeczne
Komunikacja
Twórczość

Psychologia Pozytywna
Psychologia pozytywna
Miłość
Mądrość
Szczęście

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Tomasz Zaręba 2007
Copyright © 2006
Design by: d4u.hut2.ruPowered by PHP-Fusion © 2003-2005624664 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie